Wysłany: Nie 19 Paź, 2008 Usterka która powstała w kilka godzin
Witam, jestem pierwszy raz na w/w form więc chciałbym się przywitać. Forum znalazłem poszukując przekładni do mojego auta.
Znam się trochę na autach i zajmuję się nimi też zawodowo, czasem jednak pojawia się w życiu jakiś problem a przecież nikt nie wie wszystkiego -:)
Ale do rzeczy.
Jeszcze wczoraj jeździłem sobie kręcąc płynnie kierownicą a dziś już niestety nie.
Usterka wygląda następująco - podczas kręcenia kołem kierowniczym w pewnym momencie pojawia się opór, po dalszym przekręceniu znika a potem znowu. W przybliżeniu przekłania od jednego do drugiego skrajnego położenia pracuje skokowo ok 4 razy.
Mniej więcej odczucie jest takie jakby przekładnia była za "ciasno" spasowana - ale ona ma już ok 10 lat !!! więc to nie w tym problem. I najlepsze - opory za każdym razem występują w innym położeniu.
W zbiorniczku wspomagania dzieje się jakaś rewolucja - mam wrażenie że przewód powrotny "przerzuca" więcej płynu niż powinien.
Jutro podjadę gdzieś na podnośnik i sprawdzę czy nie zaciera się łożysko na McPershonie, ale wydaje mi się że problem jest gdzieś na przekładni.
Przekładnia miała wcześniej niewielki wyciek ale nie na tyle duży aby ją ruszać, wlałem trochę uszczelniacza i jeździłem tak ponad 2 lata, praktycznie niewiele uzupełniając.
Napisałem tego posta bo mam taką cichą nadzieję że ktoś mi odpisze np - to nie przekładnia tylko jakiś zaworek na pompie którego trzeba przeczyścić i tp -:)
pzdr Wojtek
Aha - auto to Toyota RAV4 I .
Wysłany: Pon 20 Paź, 2008 Re: Usterka która powstała w kilka godzin
woitek napisał/a:
Witam, jestem pierwszy raz na w/w form więc chciałbym się przywitać. Forum znalazłem poszukując przekładni do mojego auta.
Znam się trochę na autach i zajmuję się nimi też zawodowo, czasem jednak pojawia się w życiu jakiś problem a przecież nikt nie wie wszystkiego -:)
Ale do rzeczy.
Jeszcze wczoraj jeździłem sobie kręcąc płynnie kierownicą a dziś już niestety nie.
Usterka wygląda następująco - podczas kręcenia kołem kierowniczym w pewnym momencie pojawia się opór, po dalszym przekręceniu znika a potem znowu. W przybliżeniu przekłania od jednego do drugiego skrajnego położenia pracuje skokowo ok 4 razy.
Mniej więcej odczucie jest takie jakby przekładnia była za "ciasno" spasowana - ale ona ma już ok 10 lat !!! więc to nie w tym problem. I najlepsze - opory za każdym razem występują w innym położeniu.
W zbiorniczku wspomagania dzieje się jakaś rewolucja - mam wrażenie że przewód powrotny "przerzuca" więcej płynu niż powinien.
Jutro podjadę gdzieś na podnośnik i sprawdzę czy nie zaciera się łożysko na McPershonie, ale wydaje mi się że problem jest gdzieś na przekładni.
Przekładnia miała wcześniej niewielki wyciek ale nie na tyle duży aby ją ruszać, wlałem trochę uszczelniacza i jeździłem tak ponad 2 lata, praktycznie niewiele uzupełniając.
Napisałem tego posta bo mam taką cichą nadzieję że ktoś mi odpisze np - to nie przekładnia tylko jakiś zaworek na pompie którego trzeba przeczyścić i tp -:)
pzdr Wojtek
Aha - auto to Toyota RAV4 I .
Witam
są 2 przyczyny tego typu objawów...A więc sprawa wygląda następująco;
- po pierwsze pompa daje zbyt niskie ciśnienie, najprawdopodobniej zacina się zawór pompy ( nieczystości w układzie) bądz wypracowało się gniazdo zaworu
- 2 tematem, może również być zapchany zawór rozdzielajacy olej w przekładni ( brudny olej lub właśnie użyty uszczelniacz który mógł się wytrącić i powstały grudki blokujące zawór
Mcpherson też wchodzi w gre ale gdyby było to górne łożysko MP to wydobywałyby się dość uciążliwe stuki, które z czasem zanikają i znowu się pojawiają
>dawidk
Witam dziękuję za odpowiedź.
Wjechałem dziś na podnośnik i łożysko na jednym z MP trochę hałasuje, ale na pewno nie jest to podstawowy powód - co nie zmienia faktu że wymienię go jak najszybciej.
Wymieniłem natomiast olej w układzie częsciowo go przepłukując i usterka się zmniejszyła (co nie znaczy że znikła całkowicie) w każdym razie da się jeździć -:)
Olej z układu był tragiczny - na dnie naczynia do którego go zlałem utworzyła się od razu warstwa cząstek stałych (no tak - uszczelniacz).
Więc po wymianie łożyska McPershona spróbuję jeszcze raz wymienić płyn - byc może jeżeli to kwestia zanieczyszczenia jakiegoś zaworka to dodatki z oleju rozpuszczą je lub wypłuczą.
Natomiast jak już wspomniałem we wcześniejszym poście w zbiorniczku cały czas coś się dzieje czego wcześniej nie było, bardzo dużo płynu wraca do zbiorniczka przewodem powrotnym, co by chyba sugerowało że jeśli to kwestia zaworku to raczej rozdzielającego na przekładni a nie ciśnieniowego na pompie?
pzdr Wojtek
>dawidk
Witam dziękuję za odpowiedź.
Wjechałem dziś na podnośnik i łożysko na jednym z MP trochę hałasuje, ale na pewno nie jest to podstawowy powód - co nie zmienia faktu że wymienię go jak najszybciej.
Wymieniłem natomiast olej w układzie częsciowo go przepłukując i usterka się zmniejszyła (co nie znaczy że znikła całkowicie) w każdym razie da się jeździć -:)
Olej z układu był tragiczny - na dnie naczynia do którego go zlałem utworzyła się od razu warstwa cząstek stałych (no tak - uszczelniacz).
Więc po wymianie łożyska McPershona spróbuję jeszcze raz wymienić płyn - byc może jeżeli to kwestia zanieczyszczenia jakiegoś zaworka to dodatki z oleju rozpuszczą je lub wypłuczą.
Natomiast jak już wspomniałem we wcześniejszym poście w zbiorniczku cały czas coś się dzieje czego wcześniej nie było, bardzo dużo płynu wraca do zbiorniczka przewodem powrotnym, co by chyba sugerowało że jeśli to kwestia zaworku to raczej rozdzielającego na przekładni a nie ciśnieniowego na pompie?
pzdr Wojtek
Witam
Czyli tak jak myślałem cząsteczki uszczelniacza zblokowały układ
Olej wymieniony przez Pana na pewno pomógł ale nie rozwiązał problemu ostatecznie, jeżeli chodzi o zawory to nie można na tym etapie jeszcze wykluczyć pompy.
Proponuje jeszcze raz (lub więcej) wymienić olej najlepszy jest z serii Donax. Na jakiś czas powinno pomóc. W razie pytań jestem do dyspozycji
Pozdrawiam Dawid
Witam, więc po kilkukrotnym przepłukaniu układu usterka odeszła w całkowitą niepamięć, jeżdżę ok 10 mies. , od tamtego czasu zrobłem ok. 30 tys km i jest prawie ok. Prawie - bo przekładnia ma coraz większy wyciek (z jednej strony).
I dojrzłem do wymiany.
A pytanie brzmi - czy istnieje możliwość uzyskania rabatu przez bądź co bądź forumowiczów i czy jest możliwość odpłatnego zwrotu starej przekładni
Ew. rabat zasze można uzgodnić na priv -:)
Znalazłem przekładnie od Państwa na Allegro ale cena jest dwukrotnie wyższa niż gdziekolwiek indziej -:(
pzdr Wojtek
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum