amateus
Dołączył: 25 Mar 2009 Posty: 2 Skąd: warszawa
Wysłany: Sro 25 Mar, 2009 Wgięty próg - naprawa
Witam,
mam pytanie do kogoś kto z tematyką blacharską i technologią naprawy jest za pan brat
mianowicie wgiąłem próg o krawężnik, od strony kierowcy ok 30-40cm jest wgięte.
seryjnie w samochodzie mam przykrywający metalowy próg platikowy gadget który odpadl, ale da się go przymocowac i niby nic nie widać.
pytanie brzmi, czy naprawia sie progi czy sie je wymienia, a jak sie naprawia to w jaki sposób oprócz wymiany ?
rozwiązania typu szpachla itp nie wchodzą w gre
Bede niezmiernie wdzieczny za pomoc:)
Pomógł: 5 razy Wiek: 31 Dołączył: 24 Lut 2008 Posty: 103 Skąd: Września
Wysłany: Sro 25 Mar, 2009
Jeżeli jest tylko wgniecony i po założeniu plastikowej nakładki nic nie widać (ze środka również), to bym to zostawił. Jakiekolwiek naprawy w tym rejonie samochodu, to automatycznie znaczne zwiękrzenie podatności na korozję. Próg można wymienić, ale to część integralna boku, także, bez cięcia i spawania się nie obejdzie. Można też w nim wiercić otwory a następnie przez nie, go wyciągnąć. Polecam jednak rozmowę z zawodowym dobrym blacharzem, powinien doradzić najlepiej.
amateus
Dołączył: 25 Mar 2009 Posty: 2 Skąd: warszawa
Wysłany: Sro 25 Mar, 2009
mroova81 napisał/a:
po założeniu plastikowej nakładki nic nie widać
no niby nic nie widać, ale jednak jak sie patrzzy nawet po założeniu plastiku to jak ktos wie to widzi ze troche jest jeszcze caly prog "podbity" do góry, tzn widac ze jest minimalnie (ale widocznie) mniejsza szpara drzwi-próg w tym miejscu, oraz ze linia progu rownolegla do drzwi przednich i tylnich w tym miejscu wyraznie nie jest rownolegla.
mroova81 napisał/a:
Można też w nim wiercić otwory a następnie przez nie, go wyciągnąć
slyszalem o tej metodzie, jakies wady zalety?
jakie są orientacyjne koszty takiego wyciagania, jest to rząd 100pln czy 1000?
ja miałem wgięty próg to rozciałem go boschem, przeprostowałem i zespawałem migomatem. Nierówności wyrównałem szpachlą z włoknem szklanym i przymalowałem konserwacją i było git. Ja na twoim miejscu bym to zostawił w spokoju ewentualne odpryski lakieru nabezpieczył bym przed korozją i się z grubsza nie przejmował. Co to za auto ??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum