Jak w temacie auto nie najlepszej swietnosci i wogole ale... przypadek z nim jest taki.
Wczesniej (zanim to co opisze) przejechalem autem okolo 20 km i nic nie wskazywalo na jakakolwiek awarie.
Po powrocie z trasy bedac juz w swojej miejscowosci auto poprostu zgaslo. Jadac na 2 biegu wrzucilem szybko bieg jałowy i podjechalem na pobocze.
Stałem juz na poboczu i czuje zaraz patrze a z nad radia sie kopci kleby dymu. Zaskoczylem i szybko przekrecilem kluczyk w stacyjce aby odlaczyc napiecie.
Wyciagam radio i widze calkiem stopiona izolacje linki ktora byla przykrecona jako uziemienie. Niezle musialo cos zewrzec ze taki gruby drut linka zagrzal sie i spalila sie izolacja na nim.
odlaczylem wszystko jak wiadomo uziemienie takie jest takze łaczone z zapalniczka. Rozlaczylem takze to zlacze.
Przekrecam kluczyk w stacyjce, zapalaja sie kontrolki na desce rozdzielczej, sa kierunkowskazy, swiatla,... jednym slowem wszystko dziala.
Przekrecam w pozycje do odpalenia auta, rozrusznik kreci, auto nie odpala. Pierwsza mysl zalal sie skurczybyk i trzeba troche go pociagac. Brat zachaczyl linka i przez 300 m mnie ciagal nie odpalil. Wniosek - przewody wysokiego napiecia ? jakis bezpiecznik o ktorym nie wiem ? Co moze byc przyczyna ze auto nie odpala?
W tej chwilli nie mam jeszcze klucza od swiec wiec nie moge napisac czy jest na nich iskra to by pewnie wiele pomoglo co robic dalej.
Zakladajac ze nie ma iskry na swiecach co moze byc przyczyna tego ze auto nie pali??
Co oprocz kabli wys. napiecia ?
Pomógł: 5 razy Wiek: 31 Dołączył: 24 Lut 2008 Posty: 103 Skąd: Września
Wysłany: Czw 15 Sty, 2009
Witam!
Nie jesteśmy tutaj wszystko wiedzący, a ty nie napisałeś nam jaki silnik! Napisz najlepiej też, czy jest to wtrysk czy gaźnik. Tą iskrę też sprawdź jak możesz.
Dodam jeszcze że jako, że samochody jeżdżą na gumowych oponach nie posiadają w swoich instalacjach uziemnienia. Jeżeli ten skopcony kabelek o którym piszesz to minus, to najprawdopodobniej gdzieś jeszcze skopcił się plus. Przed jakimikolwiek naprawami musisz koniecznie zlokalizować DOKŁADNIE miejsce zwarcie. Skoro mówisz, że się zadymiło, to miejsce to na pewno będzie osmalone itp.
PS Na upartego nie musisz wykręcać świec aby zbadać iskrę. Jak jesteś odporny na ból, to włóż palec we fajkę, a jak nie, to kawałek przewodu a drugim dotykaj do bloku silnika najlepiej. Ale jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że i tak cię kopnie
ja mysle ze powinienes skozystac z usluch elektryka samochodowego ktory przegladnie ci instalacje;
a i tak na wszelki wypadek sprawdz czy gasnica ma aktualny przeglac (legalizacje)
Pozdrawiam
Sprawdzilem przewody wys. nap. tylko dwa. Najdłuzszy i najkrotszy bo najłatwiej bylo sie do nich dostac bez rozkrecania obudowy i calego filtru powietrza. Przedzwonilem miernikiem i cisza. Sa do wymiany.
Teraz szukam jakis w miare tanich ale dobrych do tego modelu
Wymienilem przewody wysokiego napicia na nowe ze sklepu odpowiednie do tego modelu auta i nadal "dupa" nie mam iskry na swiecy. Stare przewody 4 szt zaden nie mial przejscia po sprawdzeniu miernikiem elektronicznym. Co teraz ??
Pomógł: 5 razy Wiek: 31 Dołączył: 24 Lut 2008 Posty: 103 Skąd: Września
Wysłany: Pią 13 Lut, 2009
To jak masz miernik, to sprawdź czy na uzwojeniu pierwotnym cewki zapłonowej masz 12V (cienki przewód), nie pomyl się, bo na uzwojeniu wtórnym masz kilka tysięcy volt (ale to przewód bardzo grubej izolacji, zresztą wymieniałeś kable WN, to wiesz...). Miejsce z którego się zadymiło już zlokalizowałeś?
I znalazł sie kolega, ktory po tak dlugim czasie mi pomogl. Wymienil kilka przewodow, powiedzial ze okazalo sie ze przekazniki sa od fiata 125 czy 126p nie pamietam... ogolnie bur**l jezeli chodzi o przewody pod maska. Miał chlopak moduł to i wszystko widzial jak na dłoni. Zajeło mu to godzinke. Koszt 120 pln. Duzo ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum