Wysłany: Pon 15 Gru, 2008 Corsa B 1,2 1993 rok (dziury w gazie)
Witam.
Otóż mam taki oto samochód, jak w temacie.
Od dwóch lat jeżdzę i mam tzw. dziury w gazie, traci moc, gaśnie, kiedy mu się chce, itp.
Czasem zapala się pomarańczowa lampka od silnika.
Był u kilku mechaników.
Wymieniona pompa.
Wymieniane filtry paliwa, powietrza.
Wymieniony akumulator (trzeba było)
Wymieniony alternator.
Wymienione świece.
Wymienione kable zapłonowe.
Wymieniona cewka.
Uszczelnione rury, aby nie było fałszywego powietrza, bo też tak myśleli.
Dalej to samo!!! A kasy poszło już trochę.
Pojechałem do innego mechanika.
Powiedział, że na komputerze, wyszło, że to zawór EGR, wymienił na moment na sprawny i mówił, że chodzi, jak burza.
Więc po tygodniu kupiłem ten sprawny zawór EGR, wymienił mi go i powiedział, że jeśli dalej będzie samochód przerywał to mam jechać do elektryka, zeby wykasował błędy, bo są w komputerze.
No i po wymianie dalej samochód przerywa.
Tylko nie rozumiem. Mechanik wcześniej wymienił na sprawny i chodził, nie musiał jechać wykasować żadnych błędów.
Boję się, ze po wykasowaniu dalej będzie samochód przerywał.
Pomógł: 5 razy Wiek: 31 Dołączył: 24 Lut 2008 Posty: 103 Skąd: Września
Wysłany: Pon 15 Gru, 2008
Już to dziś pisałem - po pierwsze zmień mechanika!! Zawór recyrkulacji spalin szło by nawet na próbe zaślepić, ale to nie diesel, aby to miało tak mocny wpływ na pracę silnika. Z tego wszystkiego co napisałeś, to przypatrzyłbym się dokładnie (nie)szczelnością w dolocie (czyli te wszystki gumowe rury, rurki i wężyki). Dzieje się to cały czas, czy tylko na ciepłym, czy na zimnym?? Dusi się tylko na wyższych/niższych obrotach, czy w całym zakresie? Strzela czasami z tłumika? ALbo kopci na jakiś kolor? BTW, specem nie jestem i wszystkich silników tak nie znam na pamięć... to jest wtrysk mono/multi/gaźnik?
To jest wtrysk.
Dzieje się to na ciepłym i na zimnym. Dusi go raz na niskich, raz na wysokich obrotach. Nie zdarzyło się, żeby strzelał z tłumika i kopcił.
Więc to nie EGR? Kazał mi jechać do elektryka, żebym usunął błędy, bo są w komputerze, więc już sam nie wiem. Znowu będę musiał płacić. Z tym, że zaznaczył, że EGR ten co kupiłem też moze być zepsuty. Szuka winnego chyba.
To co Pan poleca?
Zadzwoniłem do tego mechanika.
Powiedział, że mam jechać do elektryka i wykasować ten błąd, bo jak on wymieniał na sprawny to wykasował błąd, a potem zakładając mój zepsuty przywrócił błąd.
Więc już sam nie wiem, czy gada bzdury, czy mówi prawdę.
Pomógł: 5 razy Wiek: 31 Dołączył: 24 Lut 2008 Posty: 103 Skąd: Września
Wysłany: Wto 16 Gru, 2008
Błąd w komputerze, to tylko następstwo awarii. Usuwa się go na koniec naprawy. Błąd w komputerze nie jest źrółem problemów, a tak niestety wszyscy myślą. Tak więc kasowanie błędu, to ostatnia rzecz, o którą bym się martwił. Jeżeli to EGR, to najlepiej ten stary uszkodzony szczelnie zatkać i wkręcić i wtedy sprawdzić. Sam EGR to wymysł ekologów jego zaślepienie będzie miało dobry skutek do pracy silnika, gorzej ze środowiskiem. Dalej myśle, że to może być nieszczelny dolot (w brew pozorom trudna do wykrycia sprawa). Czy te szarpania można powiązać jakoś ze stanem paliwa w baku? (zaraz po tankowaniu, tylko na rezerwie, czy jakoś tak?), może po odkręceniu wlewu paliwa słuchać syknięcie, jak prfzy otwieraniu wody mineralnej?
Brak odpowietrzenia, też to już słyszałem, być może to jest to, żaden mechanik się temu nie przyglądał, tylko znajomy coś takiego poradził.
Powiem tak, jak zatankuję, powiedzmy na 100km to już po 50 km zaczyna szarpać, itp.
Mimo, że w baku połowa paliwa. I tak tankuję co 100 km, i po 50 km się męczę, ale już czasem po 20 km potrafi zgasnąć od momentu zatankowania.
Jak zatankowałem kiedyś do pełna to wyciekało paliwo z baku, więc już do pełna nie tankuję, ale połowa baku ciągle jest, dziurka chyba też, więc dostęp do powietrza (niestety, nie taki, jak być powinien) jest.
Ale zdarza się czasem syknąć. Co Pan poleca?
Mechanik teraz mówi, że jeśli to nie EGR to trzeba szukać dalej i pewnie przez to, ze jeżdżę na uszkodzonym to zepsuło się coś jeszcze przez to. Próbuje mi wmówić, że wykrył błąd i że psuje się samochód dalej, bo nie wykasowałem błędu.
Chciałbym odzyskać te pieniądze, które zainkasowałem, może mi się uda, zobaczymy, chociaż za ten zawór EGR, który kupiłem. I może wymieniłem sprawny na sprawny.
Nie rozumiem, jak można postępować w taki sposób.
Ostatnio zmieniony przez decobek Sro 17 Gru, 2008, w całości zmieniany 1 raz
Co jeszcze mogę napisać, czasem, gdy zgaśnie i jak już mi się go uda odpalić (czekam parę minut na poboczu, bo od razu nie ma sensu go odpalać - od razu gaśnie po szybkim odpaleniu) to przez parę minut chodzi na bardzo wysokich obrotach. Rzadko, ale się zdarza.
Pomógł: 5 razy Wiek: 31 Dołączył: 24 Lut 2008 Posty: 103 Skąd: Września
Wysłany: Wto 23 Gru, 2008
Nie wiem jak jest rozwiązane u Ciebie odpowietrzanie dokładnie, ale raczej nie jest to poprostu dziurka. Jest tam zawór grawitacyjny, który zatyka się np podczas dachowania, aby paliwo nie wyciekło. Najprostrzą metodą na sprawdzenie tezy o barku odpowietrzania zbiornika jest zrobienie rundki bez korka wlewu paliwa. Jeżeli będzie OK, to usunięcie tej awarii dla dobrego mechanika, to będzie kilka minut. Zdrowych, wesołych...!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum